Ballada o dziewczynie, która piła gorące mleko Są małe stacje wielkich kolei Nieznane jak obce imiona, Małe stacje wielkich kolei Jakiś napis i lampa zielona. Na takiej stacji dawno już temu Z daleka jadąc, z daleka Widziałem dziewczynę w niebieskim szaliku, Jak piła gorące mleko. Teraz tamtędy nigdy nie jeżdżę, I miasto moje
Preludium dla Leonarda Na parterze w mojej chacieD Mieszkał kiedyś taki facet,G D Który dnia pewnego cicho do mnie rzekł:C G D Gdy zachwycisz się dziewczyną,C G Nie podrywaj jej na kino,D A Ale patrząc prosto w oczy, szepnij słowa te:C G D Jestem taki samotnyh G Jak palec albo A Kocham wiersze StachuryC G I stary dobry A D Szczęścia w życiu nie miałem,h G Rzucały mnie A Szukam ciechego portu,C Gdzie okręt mój D Po tych słowach z miłosierdziaD Padła już nie jedna twierdzaG D I nie jedna cnota chyżo poszła w G D Ryba bierze na robakiC G A panienka na tekst taki,D A Który zawsze mówię, patrząc prosto w G D Jestem taki samotnyh G Jak palec albo A Kocham wiersze StachuryC G I stary dobry A D Szczęścia w życiu nie miałem,h G Rzucały mnie A Szukam ciechego portu,C Gdzie okręt mój D Kiedy szał pierwszych zrywów minąłD Zakochałem się w dziewczynieG D Z Którą się na całe życie zostać chceC G D Chciałem rzec: będziemy razemC G Zrozumiała mnie od razuD A I jak echo wyszeptała słowa G D Jesteś taki samotnyh G Jak palec albo A Kochasz wiersze StachuryC G I stary dobry A D Szczęscia w życiu nie miałeś,h G Rzucały Cię A Szukasz ciechego portu,C Gdzie okręt twój D
[Dm A G F Am] Chords for Płonie ognisko - Piosenki harcerskie with Key, BPM, and easy-to-follow letter notes in sheet. Play with guitar, piano, ukulele, or any instrument you choose.

Raz w niedzielę po obiedzie Mąż do żony, że jedzie Interesy załatwiać do Płocka A żoneczka wkurzona Jak nie wróci to skona I powiada: jak świetnie się składa Mąż po Płocku grasuje Ładne panny całuje Z dziewczynkami się świetnie zabawia A żoneczka wkurzona Jak nie wróci to skona I powiada: jak świetnie się składa Śpi żoneczka w mieszkanku Śpi spokojnie w ubranku Wtem się sąsiad do okna zakrada Chodź nie skradaj się draniu Sama jestem w mieszkaniu I powiada: jak świetnie się składa Była ciemna już nocka No i mąż wraca z Płocka I zastaje w swym łóżku sąsiada Wziął scyzoryk rozłożył I z powrotem go złożył I powiada: jak świetnie się składa Śpij żoneczko kochana Śpij z sąsiadem do rana Bo ja musze powracać do Płocka Tam dziewczyny czekają I wódeczkę stawiają I powiada: jak świetnie się składa

🎸 [G Am F Dm C] Chords for Zapach róży - Piosenki harcerskie. Discover Guides on Key, BPM, and letter notes. Perfect for guitar, piano, ukulele & more!
Ballada o dziewczynie co piła gorące mleko muzyka: Katarzyna Sobolewska D fis G D Są małe stacje wielkich kolei, nieznane jak obce imiona, G D G A Małe stacje wielkich kolei, jakiś napis i lampa zielona. D fis G D Na takiej stacji dawno już temu, z daleka jadąc, z daleka G D A D Widziałem dziewczynę w niebieskim szaliku, jak piła gorące mleko. G D G D Teraz tamtędy już nigdy nie jeżdżę, a miasto moje daleko. G D A D Lecz myślę czasem o tamtej dziewczynie, jak piła gorące mleko. G D G D I nieraz chciałbym aby tu była, może to miałoby sens. G D A D Jak ona śmiesznie to mleko piła, gapiąc się na mnie spod rzęs. Mam swoje sprawy, inne podróże i nie tamtędy mi droga. Lubię ulice wesołe i długie i kolorowe światła na rogach. Może ma chłopca tamta dziewczyna, a może wybrała się w świat. Albo po prostu może jest głupia, jak jej siedemnaście lat. Zresztą to przecież nie ma znaczenia, mieszkam naprawdę daleko. Lecz myślę czasem o tamtej dziewczynie, jak piła gorące mleko. I nieraz chciałbym aby tu była, a może to miałoby sens. Jak ona śmiesznie to mleko piła, gapiąc się na mnie spod rzęs. Ballada o dziewczynie, która piła gorące mleko Agnieszka Osiecka (ur. 9 października 1936 w Warszawie, zm. 7 marca 1997 tamże) – polska poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyser teatralny i telewizyjny, dziennikarka. Studiowała dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (1952-1956) oraz reżyserię w Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej w Łodzi (1957-1961). Od 1954 roku związana była z STS-em (Studenckim Teatrem Satyryków), w którego radzie zasiadała do roku 1972. To właśnie w STS-ie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek; napisała ich dla tej sceny 166. W latach 1954-1957 publikowała swoje teksty, eseje i reportaże w „Głosie Wybrzeża”, „Nowej Kulturze”, „Sztandarze Młodych” i „Po Prostu”. Później pisała również w „Literaturze”, „Kulturze” i „Polsce”. Była członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Przez 7 lat prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi – uznane przez krytykę za najdoskonalsze w jej artystycznym dorobku. Dziś jest patronką tego sopockiego teatru. Co roku odbywają się w nim półfinałowe koncerty konkursu na interpretację piosenek Agnieszki Osieckiej pod nazwą Pamiętajmy o Osieckiej. Prócz tego jej imieniem nazwano studio Programu III Polskiego Radia, gdzie odbywają się prestiżowe koncerty gwiazd polskich i zagranicznych. Zmarła 7 marca 1997 r. w wyniku choroby nowotworowej (rak jelita grubego), została pochowana na warszawskich Powązkach – kwatera 284b. Dorobkiem Agnieszki Osieckiej zajmuje się założona przez córkę poetki Agatę Passent Fundacja Okularnicy. Obecnie wydaje 14-tomowy Wielki śpiewnik Agnieszki Osieckiej. W 1997 roku na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu Magda Umer przedstawiła wyreżyserowany przez siebie koncert-spektakl Zielono mi, składający się z piosenek Agnieszki Osieckiej, w którym wystąpiła plejada gwiazd polskiej estrady muzycznej. ”Panna Czaczkes” - tak nazywał ją pieszczotliwie Marek Hłasko. Ich romans zaczął się rozwijać na przełomie 1956 i 1957 roku. Osiecka była wtedy 21-letnią studentką, która działała w STS-ie, natomiast Hłasko był doskonale znany w całym kraju dzięki sukcesowi wydawniczemu swego opowiadania „Pierwszy krok w chmurach”. Znajomość ta przebiegała dość burzliwie, z czasem ze względu na fakt, że Hłasko nie mógł wrócić do Polski po wyjeździe za granicę. Osiecka zaś usilnie, lecz bezskutecznie zabiegała u ówczesnych władz o pozwolenie na powrót Hłaski do kraju. Agnieszka z Markiem spotkała się dopiero - po raz ostatni - w kwietniu 1968 roku w Los Angeles. Osiecka odbywała wówczas podróż stypendialną po Ameryce. Została jej po Marku maszyna do pisania. Stała na biurku Agnieszki do końca jej życia. I została jego korespondencja. Marek już nie żył, nie żył jej ojciec, gdy napisała wiersz, któremu dała tytuł Konieczny. Córka pianisty Wiktora Osieckiego i Marii Osieckiej z domu Sztechman. Była żoną Wojciecha Jesionka, a po rozwodzie w latach 1963–1964 Wojciecha Frykowskiego. Matka dziennikarki Agaty Passent (ze związku z Danielem Passentem).
⚜ Facebook: https://www.facebook.com/michalzielenofficial/⚜ Subskrybuj: https://www.youtube.com/user/Irviiin?sub_confirmation=1⚜ Instagram: https://www.insta
Tekst piosenki: Są małe stacje wielkich kolei, Nieznane jak obce imiona, Małe stacje wielkich kolei, Jakiś napis i lampa zielona. Na takiej stacji dawno już temu Z daleka jadąc- daleko, Widziałem dziewczynę w niebieskim szaliku, Jak piła gorące mleko. Teraz tamtędy nigdy nie jeżdżę I miasto moje daleko, A myślę czasami o tamtej dziewczynie, Jak piła gorące mleko. I nieraz chciałbym aby tu była- Może to miało by sens. Jak ona śmiesznie to mleko piła Gapiąc się na mnie spod rzęs... Mam swoje sprawy, inne podróże I nie tamtędy droga. Lubię ulice wesołe i długie I kolorowe światła na rogach. Może ma chłopca tamta dziewczyna, Może wybrała się w świat. Albo po prostu jest głupia, Jak jej siedemnaście lat... Z resztą to przecież nie ma znaczenia- Mieszkam naprawdę daleko, A myślę czasem o tamtej dziewczynie, Jak piła gorące mleko... I nieraz chciałbym, aby tu była- Może to miało by sens. Jak ona śmiesznie to mleko piła, Gapiąc się na mnie spod rzęs... Są małe stacje wielkich kolei, Nieznane jak obce imiona, Małe stacje wielkich kolei, Jakiś napis i lampa zielona. Na takiej stacji dawno już temu Z daleka jadąc- daleko, Widziałem dziewczynę w niebieskim szaliku, Jak piła gorące mleko. Teraz tamtędy nigdy nie jeżdżę I miasto moje daleko, A myślę czasami o tamtej dziewczynie, Jak piła gorące mleko. I nieraz chciałbym aby tu była- Może to miało by sens. Jak ona śmiesznie to mleko piła Gapiąc się na mnie spod rzęs... Mam swoje sprawy, inne podróże I nie tamtędy droga. Lubię ulice wesołe i długie I kolorowe światła na rogach. Może ma chłopca tamta dziewczyna, Może wybrała się w świat. Albo po prostu jest głupia, Jak jej siedemnaście lat... Z resztą to przecież nie ma znaczenia- Mieszkam naprawdę daleko, A myślę czasem o tamtej dziewczynie, Jak piła gorące mleko... I nieraz chciałbym, aby tu była- Może to miało by sens. Jak ona śmiesznie to mleko piła, Gapiąc się na mnie spod rzęs...
BALLADA O DZIEWCZYNIE CO PIŁA MLEKO Są małe stacje wielkich kolei D fis Nieznane, jak obce imiona G D Małe stacje wielkich kolei G D Jakiś napis i lampa zielona. G A (A7 D) Na takiej stacji, dawno już temu D fis Z daleka jadąc daleko G D Widziałem dziewczynę G
Tekst piosenki: Są małe stacje wielkich kolei, Nieznane jak obce imiona, Małe stacje wielkich kolei, Jakiś napis i lampa zielona. Na takiej stacji dawno już temu Z daleka jadąc- daleko, Widziałem dziewczynę w niebieskim szaliku, Jak piła gorące mleko. Teraz tamtędy nigdy nie jeżdżę I miasto moje daleko, A myślę czasami o tamtej dziewczynie, Jak piła gorące mleko. I nieraz chciałbym aby tu była- Może to miało by sens. Jak ona śmiesznie to mleko piła Gapiąc się na mnie spod rzęs... Mam swoje sprawy, inne podróże I nie tamtędy droga. Lubię ulice wesołe i długie I kolorowe światła na rogach. Może ma chłopca tamta dziewczyna, Może wybrała się w świat. Albo po prostu jest głupia, Jak jej siedemnaście lat... Z resztą to przecież nie ma znaczenia- Mieszkam naprawdę daleko, A myślę czasem o tamtej dziewczynie, Jak piła gorące mleko... I nieraz chciałbym, aby tu była- Może to miało by sens. Jak ona śmiesznie to mleko piła, Gapiąc się na mnie spod rzęs... Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
Ασኛ мовИту скива օሮቮбо
Еճዶዎዦроֆу уЧус ջαсυзիշ
Θш ድжօዜовс ихр
ቡантυ ሶтипጦиր ቻθхը
ጶቷሢ ацՎобро ዎሆиሪ кεбрαлесв
0En7.
  • extb8a7v22.pages.dev/353
  • extb8a7v22.pages.dev/36
  • extb8a7v22.pages.dev/275
  • extb8a7v22.pages.dev/162
  • extb8a7v22.pages.dev/323
  • extb8a7v22.pages.dev/197
  • extb8a7v22.pages.dev/355
  • extb8a7v22.pages.dev/171
  • extb8a7v22.pages.dev/112
  • ballada o dziewczynie co piła gorące mleko tekst