Moja Przyjaciółka ma nową co robić? No więc tak: Ja i moja najlepsiejsza przyjaciółka znałyśmy się już od 11 lat (czyli praktycznie od zawsze) jednak od niedawna pojjawił się jeden problem: na początku 4 klasy dyrekcja postanowiła wszystkie trzy klasy (a,b i c) pomieszać i stworzyć nowe.
zapytał(a) o 23:08 Moja najlepsza przyjaciolka woli inna, co zrobic? Byłyśmy z Iza np od przedszkola. Wszystko się zaczęło zmieniać... Koło niej , minutę od niej mieszka taka Karolina. Chodzi z nami do szkoły, ale do innej klasy. I one do siebie zaczęły przychodzić 5 razy dziennie! Jak byłam na necie i była ta Karolina to ona do mnie tak:" jest u mnie moja izu na noc! Zazdrosna?" i wgl iza mówi że jestem jej np ale tego nie widać w ogóle ... Co ja mam zrobić, żeby ją odzyskać? Odpowiedzi AniaQ odpowiedział(a) o 23:10 Też tak że taka przyjażń jest bez sensu wiec przestałam się nią sądzisz, że ona jest tego warta to porozmawiaj z nią szczeże o tym co czujesz, a bedziesz wiedzieć na czym stoisz :D nie chce oceniać Twojej przyjaciółki , ale skoro tak się teraz zachowuje to nie jest Twoją najlepszą przyjaciółką . olej ją a zobaczysz że po pewnym czasie zacznie do Ciebie tęsknić . znajdź sobie inną przyjaciółke i niech poczuje na własnej skórze jak Ty się czujesz w tej sytuacji blocked odpowiedział(a) o 23:09 Nie bądź gorsza i też znajdź sb inną .;DD powiedz dla Karoliny zeby sie odpier*olila od izy i od cb. mars88 odpowiedział(a) o 20:24 HEJ!Rozumiem cie i wiem, że nie jest ci łatwo. Odrzucenie jednej z najważniejszych osób w zyciu boli i to bardzo ;/Też tak miałam ! Dokładnie tak!w 4 klasie podzielili nas klasami i niestety mnie rozdzielili z moją NP ;(Ile było płaczu obu stron...pamiętam jakby to było tydzien temu te nieprzespane, smutne noce ;(Obiecałyśmy sobie że nasza przyjaźń na tym nie ucierpi, ale życie to jednak nie bajka ;/Karina znalazła sobie nową przyjaciółkę i tym samym straciła mnie :/Nie zauważała mnie i czułam sie nikim :/ wtedy było mi tak źle ! ona tylko była cały czas z Karoliną!Wtedy nasza przyjaźń się jestem w 6 klasie i dalej sie przyjaźnimy :) pewnie to troche dziwne ale tak jest ;) ja sama Karoline polubiłam, nie jest taka zla jak sie mi wydawało ;) wszystko w sumie dzięki niej. Zaczęła pracować w sklepiku i to odratowało naszą przyjaźń. Chociaż długo to trwało teraz jestem szczęśliwa. Czy wybaczyłam Karinie? Tak, ale nie w 100%, bo wybaczyć nie znaczy zapomnieć. Nasze relacje nie sa takie jak kiedyś, ale są ;) Mam inną najlepszą przyjaciółkę, której ufam bezgranicznie. Wcześniej jej nie znałam dopiero w 5 klasie miałam tą przyjemność ;) Warto walczyć o swoją przyjaźń ale nie na siłę ,,Jeśli kogoś kochasz daj mu odejść, a jeśli on cie kocha to wróci'' tym sie kierowałam i myślę że warto było dać naszej przyjaźni szanse ;)Tobie polecam długą rozmowe z Izą. Powiedz jej o wszystkich swoich wątpliwościach i daj do zrozumienia że ją kochasz jak siostre i że nie chcesz jej stracić, ale jeśli ta sytuacja sie nie zmieni bedziesz musiała :) KissMe! odpowiedział(a) o 23:09 nie odzyskasz jej ona woli inna ριик . ♥ odpowiedział(a) o 23:10 powiedz jej co ta dziewczyna do cb pisze i wgl :) i powiedz że nie jesteś zazdrosna bo ma prawo mieć inne koleżanki ale chciała być żebyście spędzały więcej czasu razem i wgl ;p a najważniejsze powiedz co ona do cb pisze ! ;* powodzenia :* Porozmawiaj z nią , powiedz że czujesz się odrzucona i że ty widzisz że ona woli spędzać czas z tą Karoliną niż z tobą , myślę że szczera rozmowa wszystko wyjaśni a może spróbujcie się zaprzyjaźnić we trzy.. :) Trzymam kciuki , Powodzenia :) zuza3456 odpowiedział(a) o 23:14 Też to przezywam siostro znajdz sobie inna mi pomogło...kogo ja oszukuje to straszne postaw sie oderwij tą inna baw się z nią kilka dni a potem wróć do tej starej ja mam 8 lat bardziej to przezywam! a skoro twoja naj przyja cie nie lubi to znaczy ze przyjazniła się z toba bo nie miała innych przyja ale ona cie nielubi taka przyjażń jest bez sensu! blocked odpowiedział(a) o 23:13 Dziewczynom walcz o przyjaciółkę bo ją stracisz zapros ją do siebie na noc albo coś!Nie pozwól żeby ta szmat a ukradł ci najlepszą przyjaciółkę Miałam podobnie ale ja pomyślałam sobie że dam sobie spokój i też znalazłam taką kolezanke i chodziłam z nia kolo jej domu caly czas patrzyła przez okno a potem prosiła mnie w wiadomościach i nawed na profilu na nk żebym jej wybaczyła zrób tak blocked odpowiedział(a) o 23:19 to widocznie nie jest twoja najlepsza przyjaciółą ... Jeśli cie tak traktuje to olej ją..wiem jak to jest. Nie które przyjaciółki są jej jak zobaczy że to mnie podziałało . :) w sumie to już jej nie lubiee.. :) ale niby sie "przyjaźnimy"Przyjaciółki robią takie rzeczyy :) Takie życie .. .Trudno, woli inną. U mnie było tak to tej Izie co ona Ci pisze i wgl. (chociaż i tak bd miała to w dupie) .; // /Tak było ze mną ; / / Łatwo wam powiedzieć ja mam taki sam proble tylko ona mowi ze ze mna sie nudzi bym z nia zerwala przyjaźń ale ja ją strasznie lubię już mineła nasza 7 rocznica przyjaźni pipiska odpowiedział(a) o 19:31 Jeśli nikogo więcej tak bardzo nie lubisz jak ją i chcesz być z nią (najleprza przyjaciółka na zawsze) to spróbuj z nią spędzać dużo czasu pogadaj z nią i zapytaj się jej czy cię lubi. Nie pozwól żeby Twoja np wolała inną musisz robić to co ona lubi najbardziej i spróbuj spędzać z nią więcej czasu niż ona spędza z tą debi*ą ja też mam tak jest taka klaudia letycja była u niej 3 razy na noc a u mnie dwa i ona za nią łąziła potem z nią pgadałam o klaudi teraz letycja nie lubi jej klaudia znalazła sobie inną czyli ele a ja mam letycje ale klaudia za nią łaziła i też mi napisała ale coś nie w ten desen napisała mi tak: wiesz żez byłam z letycją na zakupach byłyśmy w lidlu byłyśmy w indiańskim sklepie byłyśmy w step by step i ja ją naciągałam i wgl ja jej nie lubie tylko chce żebyś nie miała pszyjaciółek a potem na nastepny dzień opowiedziałam o tym letycji i ona tylko sie z nią widuje jak mnie nie ma albo nie moge wyjść a jak jestem to sie pierwsza mnie pyta a jak nie to albo siedzi w domu albo idzie po klaudie i teraz jest dobrze blocked odpowiedział(a) o 15:33 Właśnie mam taki sam problem i nie wiem co mam robić bo tak moja najlepsza przyjaciółką . moja naj ma na imie zuza zuza mi nie dawno mówiła ze jestem jej jedyną naj przyjaciółką a teraz moja naj koleguje sie z swoja nowa najlepsza przyajciółką z ewa ewa jest nawet fajna ale jest mi smutno bo teraz nie ma dla mnie czasu tylko jak ewa idze gdzies a ja zostaje z nia to zuza musi odrazu za nia biec chyba czujee ze lubi ja bardziej a muwi ze lubi nas tak samo. poprostu jest mi przykro bo nawet nie chce ze mna siedziec ze wszystkimi siedziaa tylko nie ze mna jej najlepsza przyjaciulka czyli mnie pomużcie mii prosze co mam robic bardzo mi na zuzi zalerzy jak siosrta a ona woli ja chyba jest cos nie tak bardzo lubie zuzie . a teraz jak z nia chodzi bo moja byla najlepsza przyjaciulka ma inaa naj proszeee pomuzcie Mam podobnie moja "przyjaciółka" udaje że jestem dla niej ważna , sama dała mi hasło na fb ... Zauważyłam że zaczęła kumplować się z dziewczyną która była jej najlepszą przyjaciółką a ja zostałam w odstawce. Skorzystałam z okazji i sprawdziłam jej wiadomości tam napisała że woli ją ode mnie . Wiem że może głupio się zachowałam ale musiałam teraz nie mogę się pozbierać chcę jej o tym powiedzieć ale nie mogę ... Nie wiem czy ona jest moją przyjaciółką czy nie ? Może ktoś pomoże ? porozmawiaj z nią szczerze jeśli naprawdę ma inną to znajdź sobie również moja tez sie tak zachowuje olewa mnie ale postanowiłam że mam to gdzies i że sama zobaczy co straciła to tylko przyjaciółka gdy skończycie szkołe mozecie sie niespotkac jagi114 odpowiedział(a) o 22:06 Uważam, że powinnaś z nią o tym porozmawiać, może spróbuj zaprzyjaźnić się z nimi dwoma ;) ! A jak nie to znajdź nowom przyjaciółkę, wiem że nie będzie łatwo, ale dasz radę <3 <3 <3 Powodzenia ;* ! Zrub tak:jeżeli twoja bff ma cie gdzies i ma innom naprzyklad moja bff ma 10 najlepszych bff i sie nimi caly czas chwali ale ja znalazlam innom bawilam sie z nia itp ale puzniej wreszcie napisała że tęskni i teraz dalej sie kolegujemy :) Neo19511 odpowiedział(a) o 16:20 Też tak miałem parę razy i rozumiem twoje odczucia i tacy ludzie to [CENZURA] Oo w takim razie to już jej nie odzyskasz nudzisz poszukać nowej i nie być tą gorszą i samotną musisz stupnąć nogą i wźąść się w garś jestem pewna że wszystko się dobrze ułoży jeśli jednak nie podoba ci się ten plan to z nią poważnie porozmawiaj o tym i może zgodzi się na waszą dalsza przyjaźń 😃 Pamiętaj wszystko będzie pięknie tylko to sobie mów ! Nie tylko ty jedna przez to przechodziłaś i wszyscy wiemy jakie to uczucie więć przestań się martwić😊 Wika1246 odpowiedział(a) o 06:59 blocked odpowiedział(a) o 23:09 takie życie polecam HU4L i byc wandalistą x:D} zmienic sie totalnie i załozyc gang ;;; Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Jak się zachować, kiedy koleżanka, znajoma czy przyjaciółka zbyt często sięga po alkohol? „My się często boimy zareagować, nie ośmielamy się zareagować, więc milczymy. A to właśnie milczenie jest najgorszą z możliwych reakcji. Milczenie jest nieokazaniem troski. Jest ponadto przyzwoleniem na czyjeś ryzykowne zachowanie” – mówi dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska
fot. Adobe Stock, New Africa Kiedy moi rodzice się rozwodzili, byłam w liceum i bardzo to przeżyłam. W tym trudnym czasie, kiedy nie jest się ani dzieckiem, ani dorosłym, sporo się na mnie zwaliło. Dojrzewanie, burza hormonów, nauka, bo wszyscy ciągle straszyli nas maturą, a na dodatek rodzice oznajmiają, że ojciec się wyprowadza. Jedyną pociechą była dla mnie moja przyjaciółka. Na Kaśkę wciąż mogłam liczyć. Ona mnie nie zawiodła, nie zdradziła. Pocieszała mnie, rozśmieszała, zawsze miała dla mnie dobre słowo i miejsce w swoim pokoju oraz łóżku, gdy nie miałam ochoty wracać do domu. Obiecałam sobie wtedy, że ona też zawsze będzie mogła na mnie liczyć. I jeszcze, że… nigdy nie wyjdę za mąż. Minęło siedemnaście lat i słowa dotrzymałam, zarówno w jednym, jak i drugim aspekcie. Kaśka zawsze mogła do mnie wpaść, żeby się wyżalić albo coś poświętować. Byłam bezdzietną singielką, menadżerką w korporacji, na kierowniczym stanowisku. Miałam trzypokojowe mieszkanie w kredycie na dwadzieścia lat, w którym poza salonem i moją sypialnią, był jeszcze pokój gościnny. To w nim spała Kaśka, kiedy odpłynęła po wspólnym wieczorze przy winie i plotach. Nie mieszkał ze mną żaden samiec, więc mogłyśmy spać do południa i nikt nie zawracał nam skacowanej głowy. To nie tak, że stroniłam od mężczyzn Lubiłam ich towarzystwo, bywało ciekawie, czasem ekscytująco, ale nie na dłuższą metę; z żadnym nie weszłam w etap poważniejszego, stałego związku. Kilka randek i następny. Albo przerwa, jeśli czułam się zmęczona męską obecnością. Kaśka poznała tego jedynego i szybko wyszła za mąż. Jeszcze szybciej odkryła, że jej książę potrzebował skrzyżowania matki z kochanką, a nie żony, którą należy szanować i traktować jak partnera. Potrafił bez słowa zniknąć na kilka dni, a potem wrócić, jakby nic się nie stało, z walizką pełną brudnych rzeczy i wręczyć ją Kaśce. Bezczelny gnojek. Ale co mogłam zrobić, skoro wciąż dawała mu ostatnie szanse? To było jej życie. Nie mogłam zmusić jej do rozwodu, mogłam tylko wspierać, być obok, przytulać, dawać nocleg i… czekać. W końcu Kaśka sama dojrzała do tej decyzji i raz dwa stała się panną z odzysku. By odreagować nieudane małżeństwo i rozwód, zaczęła szaleć. Stała się bywalczynią klubów nocnych. Tańczyła, jakby jutra miało nie być, piła, jakby coś takiego jak kac jej nie dotyczyło, obściskiwała się nie wiadomo z kim, a potem lądowała u mnie w gościnnym. To nie mogło się dobrze skończyć… I wreszcie któregoś dnia przyszła do mnie z płaczem. Zdołowana tak bardzo, że od razu wyciągnęłam czekoladę z orzechami, najlepszą pocieszycielkę w sercowych sprawach. I wino. Białe, półwytrawne, jej ulubione, ale pokręciła głową. – Nawet nie otwieraj, nie powinnam pić. – Co się stało? Dotarło do ciebie, że przesadzasz z balowaniem? – Jestem w ciąży! To się stało! – wykrzyczała i rozpłakała się tak, jakby dowiedziała się, że zostały jej dwa tygodnie życia i w tym czasie nie może tknąć alkoholu. Nie powiem, też mną wstrząsnęła ta nowina, choć biorąc pod uwagę jej ostatnie wyczyny, może się było w końcu czegoś takiego spodziewać. – Z kim? Rozszlochała się głośniej, a potem wytarła nos i wychlipała: – No właśnie… nie wiem. Kilku ich było w ostatnim czasie, paru nawet niespecjalnie pamiętam… Jak ostatnia szmata… Darowałam sobie teksty umoralniające. Co to zmieni? Moja przyjaciółka wyła, ja nastawiałam kawę w ekspresie i zastanawiałam się, co teraz. Najpierw musiałam Kaśkę uspokoić i postawić do pionu. Czekolada nie pomogła tym razem, bo jej zapach sprawił, że pognała do łazienki i zwymiotowała. Więc zrobiłam jej kąpiel w pianie i gorzką herbatę. – Możesz urodzić i wychowywać to dziecko – podsuwałam opcje do rozważenia. – Myślałaś przecież o dziecku, pamiętasz? Przypomniałam jej kilka rozmów sprzed rozwodu, kiedy zwierzyła się, że chciałaby mieć takiego małego szkraba w domu. Co prawda, potem wszystko się rozleciało, łącznie z planami związanymi z macierzyństwem. – Możesz też urodzić i zostawić w szpitalu, noworodki łatwiej znajdują nowy dom i kochającą rodzinę. No i zawsze możesz łyknąć tabletki… – Ale ja chcę urodzić i wychowywać to dziecko! Zawsze chciałam być mamą, to się nie zmieniło. Tylko teraz… cholernie się boję… Sama? Jak dam sobie radę? Co zrobię po macierzyńskim? Z czego będę żyć? – Tym się martwisz? – uśmiechnęłam się z politowaniem. – Głupia. Przecież masz mnie. Jeśli chcesz tego dziecka, to je urodź. Pomogę ci. W tej w kwestii nic się nie zmieniło. Zawsze, bez względu na wszystko, możesz na mnie liczyć. Będę najlepszą ciotką na świecie! Kaśka znowu się rozpłakała, tym razem z ogromnej ulgi. W ogóle przez całą ciążę wpadała na zmianę w stany euforii i depresji. Zrzucałyśmy to na hormony i typową dla ciężarnych huśtawką nastrojów. Ale któregoś dnia przyszła do mnie naprawdę rozhisteryzowana. Gość, od którego wynajmowała mieszkanie, stwierdził, że nie przedłuży jej najmu. Oficjalnie dlatego, że jego córka wracała z zagranicy i musiała gdzieś mieszkać. Nieoficjalnie – zorientował się, że Kaśka za chwilę będzie lokatorką, którą chroni prawo, i choć płaciła zawsze przed terminem, to wolał na wszelki wypadek pozbyć się problemu. Mój pokój gościny został zatem przerobiony na gościnno-dziecięcy. Wyleciały z niego regały z książkami (przeniesione do salonu) i łóżko. Wstawiłyśmy rozkładaną kanapę, by w dzień było więcej miejsca, niewielki, ale wygodny fotel do karmienia, szafę dla mamy oraz komódkę na ciuszki. Potem obie szalałyśmy po sklepach z dziecięcymi akcesoriami i kupowałyśmy różne śliczne rzeczy, czasem całkiem zbędne, ale nie potrafiłyśmy się powstrzymać. Ja nawet bardziej od niej. To ja byłam przy Kaśce, kiedy zaczęła rodzić To ja stałam pod salą, do której zabrali ją na cesarkę, bo dziecku spadało tętno. I to ja zobaczyłam Szymka jako pierwsza, kiedy wyjechał, owinięty w becik, w szklanym wózku. – Druga mama? – spytała położna, nawet niespecjalnie zdziwiona taką opcją. – Ciocia… – odparłam wzruszona. Ten malutki nosek… Ta urocza bródka, która ledwie wystawała nad becikiem… Już byłam zakochana w tym dzieciaku bez pamięci. Pierwszy chłopak, któremu bez reszty i od pierwszego spojrzenia oddałam swoje serce. Obie wstawałyśmy do Szymka. Zmieniałam mu w nocy pieluchy i podawałam Kaśce do karmienia, a potem grzałam wodę na mleko. Kiedy Kaśka, wykończona całodniową opieką, zasypiała na stojąco, to ja tuliłam, poiłam butlą, przewijałam, śpiewałam i kochałam. Później razem zabezpieczałyśmy kanty mebli oraz gniazdka i ganiałyśmy za raczkującym malcem. Patrzyłyśmy, jak wstaje na nogi i robi pierwszy krok. Słuchałyśmy, jak gaworzy i wypowiada pierwsze słowa… Kaśka mogłaby się wyprowadzić, już wiedziała, że da sobie radę. Finansowo i psychicznie była w doskonałej formie. Uwielbiała być mamą i była do tego stworzona. Tyle że ja… Co ze mną? Nie chciałam, żeby się wyprowadzali. Brakowałoby mi ich, przywykłam do ich obecności. Do tego, że Szymek, siedząc w krzesełku, pije ze mną poranną kawę. To znaczy, ja kawę, on swoje mleko, ale z jakim entuzjazmem! Do tego, że kiedy wracałam z pracy, witali mnie oboje w domu. A kiedy Kaśka wróciła po macierzyńskim do pracy, na zmianę odbierałyśmy Szymka ze żłobka, a później z przedszkola. – Jak tylko poznasz kogoś, z kim chcesz być, to się natychmiast wyprowadzę – zarzekała się. – I zrobię remont pokoju gościnnego na swój koszt. – Już poznałam… – wyznałam jej wreszcie, ściskając ją za rękę. – Gorzej będzie, jak ty poznasz kogoś i się wyprowadzisz. Co ja wtedy bez was zrobię? Chyba zapłaczę się na śmierć… – Nie wiem, czy kogoś poznam. Nie pali mi się – stwierdziła. Racja. Skończyło się imprezowanie i przygody na jedną noc. Kaśka jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniła się we wspaniałą mamę, która na pierwszym miejscu zawsze stawiała swojego syna. Uwielbiam patrzeć, jak błyszczą jej oczy, kiedy do niego mówi albo słucha potoku słów, który rozumie tylko matka. Szymek w tym roku pójdzie do zerówki. Myślę nad przeniesieniem się do salonu i zrobieniu mu w mojej sypialni pokoju z prawdziwego zdarzenia. Na pewno byłby zachwycony, gdyby dostał łóżko w kształcie samochodu i mały stolik, bo uwielbia rysować i kolorować. Kaśka stanowczo się temu sprzeciwia, mówi, że nie mogą anektować mojego mieszkania, ale… To moje mieszkanie i mogę zrobić w nim, co zechcę. Nie jesteśmy typową rodziną, ale jesteśmy szczęśliwi. Nie brakuje nam dorosłych mężczyzn w naszym życiu. Nie potrzebujemy obrączki na palcu, byśmy czuły się spełnione i wartościowe jako kobiety. Jestem rodziną dla mojej przyjaciółki i dla jej synka. A oni są rodziną dla mnie. Nigdy bym nie pomyślała, że tak nam się życie ułoży, że w moim mieszkaniu singielki pojawią się kosz na pieluchy, szafka na mleko i kaszki dla niemowląt, ale niczego nie żałuję. Przeciwnie, bardzo mi się to podoba. Jesteśmy sobie potrzebne i możemy na siebie liczyć. I na pewno nigdy się nie rozwiedziemy. Czytaj także:„Umarłam dwa razy: raz po śmierci męża, a drugi, gdy odkryłam, że moje małżeństwo było fikcją. 10 lat żyłam ze zdrajcą”„Przypadkiem odkryłam, że mama działa na dwa fronty. W domu gotuje ojcu obiadki, a na boku obściskuje się z kochankiem”„Myślałam, że teściowa mnie nie lubi, tymczasem ona zmagała się z poważnym problemem. Prawdę odkryłam przypadkiem”
Pokłóciłam się z przyjaciółką co zrobić? No a wieć zaczeło się od teego: (w naszej skkole sa młoizezowe patrole i trzeba patrolować korytarz) i moja prrzyjaciółka nie poszła ze mną bo tak inne kleżanka nikt jej nie lubi wyrzadziął duzo krzywedy naszej klasie ale .przyj ja poprostu uwielbia i ta koleżnaka chiała zeby poszła z nuija do łazienki bo musi jej cos powiedziec
Nie mam przyjaciół. Ostatnio zauważyłaś, że bliskich ci osób ubywa z dnia na dzień? Twój krąg znajomych sprowadza się do kota, którego widzisz raz na dzień i sąsiada machającego rano przy okazji wyjścia do pracy? Z nami przekonasz się, że wina nie zawsze leży po twojej stronie. Nie mam przyjaciół. Ile razy słyszałaś to, oglądając smutny amerykański film? Na pewno wiele. Tylko że za scenariusz i reżyserię ktoś zainkasował pokaźne sumy, a ty borykasz się z realnym zagrożeniem, wynikającym z samotności. Dlaczego nie mam przyjaciół– brzmi twoje pytanie? Pomożemy ci je rozwiązać!Brak przyjaciół, czy szerzej mówiąc, osób, które pomogłyby ci z mierzeniem się z prozą życia nie jest tylko twoim problemem. Musisz o tym pamiętać przy okazji użalania się nad sobą. Żyjemy w czasach, które doprowadziły do skrajnego wyczerpania realnych rozmów i spotkań, tym samym przestawiając się na tryb online. Same znajomości sprowadzamy do liczby kontaktów na Facebooku. Jeżeli widzisz, że ktoś jest w posiadaniu całego zbioru osób prywatnych, o zawrotnej liczbie 1500 znajomych, niekoniecznie musi ten stan rzeczy być równoznaczny z tzw. nie posiłkuj się internetowymi przyjaźniami, nabytymi za pomocą kilka złączy. Nie mówimy, że to źle mieć bratnią duszą, z którą łączysz się za pomocą Messengera czy Skype, ale musimy pamiętać o pielęgnacji tych zaczerpniętych ze szkoły, studiów czy pracy. Wiele osób zapomina o tych, wymigując się codziennymi zobowiązaniami w postaci nadgodzin, chorego kota, którym musi się zaopiekować czy przygotowaniem kolacji dla rodziców. Oczywiście, to też są poszczególne aspekty ważne dla nas, ale potem nie zdziw się, jeżeli przyjaciółka zdenerwowana twoim chronicznym brakiem czasu zacznie cię ignorować. To jest tylko jedna strona medalu. Jak wiemy jest i ta druga, gorsza i ciemniejsza strona księżyca, o której w sposób poetycki śpiewał zespół Pink Floyd. To właśnie na tej płycie muzycy, a szczególnie Roger Waters doświadczony licznymi wydarzeniami, mierzy się z przyczynami alienacji, niezgodności i nierówności na ziemskim padole. Chociaż powstała wiele lat temu, bo w latach 70. XX wieku, problemy te są wciąż jak najbardziej aktualne i praktycznie od zawsze i na zawsze będą wpisane w człowieczeństwo. Słyszałaś ją ? Jeżeli nie, to najwyższy czas nadrobić zaległości nie tylko muzyczne, ale przede wszystkim postrzeganie samotności na nowo i odkrycie jej różnych obliczy. Może nam towarzyszyć podczas dalszej lektury!Dlaczego nie mam przyjaciół? Brak przyjaciół to temat rzeka, o której rozprawiano za pomocą najróżniejszych źródeł kultury na przestrzeni niemalże tysiącleci. Najstarszy przykład sprowadza się do początków istnienia naszej planety- biblijnego Adama i Ewy. Wyobraź sobie mieszkać na ziemi i zdajesz sobie w pewnym momencie sprawę z tego, że jesteście jedyną parą ludzi w promieniu 7000 km. Nie jest to na pewno pocieszające, jak myślisz? W dodatku Adam i Ewa nie tylko nie mogli liczyć na swoich przyjaciół- nie mieli żadnych współtowarzyszy! Personalnie nie możemy sobie wyobrazić takiej sytuacji, jest to jedna z tych rzeczy, o której mówi się, że nie śniło się amerykańskim naukowcom. Tym bardziej nam!Poważniej rzecz ujmując, pytanie, dlaczego nie mam przyjaciół, choć jest jedne, może mieć wiele odpowiedzi. W zależności od naszego położenia sytuacja może ulegać zmianie. Spróbujmy razem się zastanowić, dlaczego taki stan rzeczy przejawia się raz po raz w naszym życiu. Najczęstszym powodem, dla którego możemy mówić o samotności to następujące powody:sprowadzenie czasu wolnego do nadgodzin chroniczny brak czasu zmęczenie niechęć do podejmowania spotkań skłonność do wyobcowania przez wstyd nie mam przyjaciółkrytyka (działanie obustronne)jesteś typem outsidera miłość przeszkadza ci w zdobywaniu przyjaciół zadrość wymaganie poświęceniarozsiewanie plotek Powody dzielimy na takie, które wychodzą z naszej inicjatywy, oraz na te wynikające z naszego niefortunnego położenia w najbliższym otoczeniu. Wiele tematów przedstawiamy poniżej z wyszczególnieniem, dzięki czemu będziesz mogła dopasować sobie przedstawione punkty do swojej sytuacji i skupić się na tym, co do tej pory robiłaś źle. Być może tworzysz własną iluzję, którą najwyższa pora rozmyć? Sprowadzanie czasu wolnego do nadgodzinNa pewno znasz takie wieczory: przychodzisz późno, po pracy, w której dodatkowo wyrabiałaś nadgodziny w celu kupienia nowej plazmy na promocji w Media Markcie. Otwierasz drzwi i dostrzegasz kątem oka jedyną kreaturę czekającą na ciebie tego wieczora: kot. Pies. Chomik. Kto co woli. Natomiast na pewno nie będzie to realny człowiek, dlatego zaczęłyśmy wymieniać wszystkie zwierzęta o charakterze domowym. Z drugiej strony nawet one nie będą chciały z tobą mieszkać po całym dniu tęsknienia i niewidzenia się z właścicielem (one dopiero są samotne). W tym momencie nalegamy, żebyś też przemyślała, czy kupno lub adopcja zwierzątka ma sens, jeżeli jedyne czego szukają to dom pełen ciepła i miłości. Hasło nie mam przyjaciół być może ma swoje uzasadnienie w takim postępowaniu. Samotność, a InternetWracając do naszej wyżej nakreślonej kwestii- zdejmujemy buty, odwieszamy kurtkę na wieszak i wchodzimy do salonu. Czeka na nas cieplutka kanapa, na której możemy w końcu po całym męczącym dniu polec. Często w takich przypadkach kierujemy się bez zastanowienia po pilot i włączamy telewizor, który od razu, bez pardonu, atakuje nas kolejnymi żółtymi paskami goryczy krzyczące wykrzyknikami, znakami zapytania i kolejnymi faktami na temat bombardowań. Jesteś na tyle zmęczona, że nawet nie zdajesz sobie sprawy ze swojej niemocy a tym bardziej niewiedzy i po prostu osuwasz się na mięciutkie poduszki o lawendowym zapachu. Wystarczy zamknąć oczy i udać się na spokojną podróż do krainy Morfeusza, ale coś nam przeszkadza. Ach, no tak. Musimy sprawdzić za pomocą komórki, czy serialowa aktorka podpisała kolejny lukratywny kontrakt opiewający na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Komórka i samotność Sięgając po komórkę, sięgamy po nasze kajdany, przy pomocy których globalizacja, w tandemie z wielkimi korporacjami, zaprogramowała nas do bycia posłusznym. Będąc na cyberprzestrzennej uwięzi nie jest lekko, a tym bardziej sympatycznie. Szczególnie kiedy się nie wysypiasz, bolą cię oczy, a przyjaciele dawno przestali się odzywać, bo w wyniku całonocnego sprawdzania informacji na temat pierwszego koncertu Dody nie byłaś w stanie przyjść na umówione spotkanie o umówionej godzinie. Może czas coś zmienić?Chroniczny brak czasu Z pierwszego punktu gładko przechodzimy do następnego, ponieważ sieć powiązań między nimi jest tak krótka, jak lista twoich przyjaciół. Nie traktuj tego jako zjadliwości z naszej strony- po prostu ktoś musiał nazwać rzecz po imieniu. Czym innym jest nie mieć przyjaciół ze względu na naszą własną autokreację i wynikającej z naszej natury postawa outsiderki, czym innym sztuczne kreowanie wymówek. Chroniczny brak czasu, jak już się pewnie domyślasz, jest wciąż postępującą i groźną chorobą cywilizacyjną, dotykającą wiele miast, państw i kontynentów. Cały świat chłonie i wciąż przetwarza digitalizacje w każdym wymiarze. Ucieczka w telefon i samotnośćKiedy zamieniłaś paczkę przyjaciół na telewizor i komórkę, to wiedz, że coś się dzieje. Na tyle konkretnego, że nie masz już możliwości odezwać się do ulubionej koleżanki z gimnazjum czy pośmiać się z kolegą, z którym znajcie się ze studiów. Warto przemyśleć i podsumować wszystkie swoje cyber nawyki, potem zsumować godziny spędzone przy klawiaturze, a następnie przeliczyć to na ilość spotkań z osobami, które kiedyś mogłaś nazwać Lubimy konkrety i płynność, dlatego wszystkie nasze punkty ładnie sie ze sobą łączą. Internet i smartfon zabierają ci nie tylko czas, ale również i znajomych. Szerzej rzecz ujmując- życie. Zmęczenie jest jednym z rzeczowników, które wynika z braku czasu, a stąd już niedaleko do… Niechęć do podejmowania spotkań Niemożność spotkania się wywołana wszystkimi poszczególnymi poruszonymi kwestiami to najgorszy z możliwych scenariuszy. Gorsza może być już tylko brak identyfikowania się ze znajomymi, chociaż w pewnym stopniu, niechęć do spotkań jest jak najbardziej niebezpieczna i podobna w konsekwencjach. Pamiętaj, że nasz przypadek sprowadza się do twojej winy, ale stawiając się z drugiej strony barykady też nie jest to wesołe. Masz takiego przyjaciela, który nie jest w stanie się z tobą spotkać na kawę? Najwyższy czas W naszym tekście napiszemy o obustronnych działaniach, ale najpierw zaczniemy od ogólnej karygodnej postawy dzisiejszego społeczeństwa. Krytyka na tyle zawładnęła naszym kodeksem moralnym, że trudno będzie się jej pozbyć. Mówimy o liczbie mnogiej, ponieważ coraz więcej osób uważa się za ekspertów w każdej dziedzinie, a wypowiedzi sprowadza do kiwania głową z aprobatą, częściej jednak negując wszystko dookoła. Być może zaliczasz się takich osób, być może znasz kogoś, kto postępuje na podobnej zasadzie. Prawdą jest, że musimy wszyscy coś zmienić w naszym sobie pytanie, nie mam przyjaciół, ale nie wiem, dlaczego inni mnie nie lubią. Może warto zacząć od siebie i swojego systemu moralnego? Wiele gwiazd wykorzystuje media do zwalczania siebie nawzajem przez liczne wypowiedzi, na które druga strona nie może od razu odpowiedzieć. Ty masz tę wygodę, że w razie nieporozumień możesz zawsze na spokojnie spotkać się ze znajomą i wyszczególnić wszystkie jest wpisana w nasze życie, ale umiarkowana lub taka, która nie niesie za sobą potencjalnych szkód. Chyba że chcemy uchodzić za obrazowy przykład, jak nie mam Idzie w parze z krytyką, chociaż działa na nieco innej podstawie. Zazwyczaj przejawia się w licznych dywagacjach na temat zarobków, strojów, ale również można doświadczyć komentarzy na temat samochodu, mężczyzny, mieszkania i gustu. Zazdrość jest powszechnością, choć można się przyczyniać do jej marginalizacji za pomocą niestosowania jej. Arogancja raczej nie sprzyja nowym znajomościom, a tym bardziej nie umacnia tych wcześniej nabytych. Rozsiewanie plotek Jeżeli jesteś plotkarą, to niestety masz problem. Nie tylko wobec braku znajomych, ale przede wszystkim sama z sobą. Osoba podatna na obgadywanie jest odgórnie narażona na wszelkie zerwanie kontaktów, o ile wcześniej takimi dysponowała, zaś sama jej prezencja może okazać się tematem do soczystych plotek niegdysiejszych koleżanek. Pamiętaj, że jakiekolwiek formy wypowiedzi na temat drugiej osoby mogą być postrzegane jako przejaw niewychowania. Warto dodać, że taka aura nie sprzyja znajomościom. Miłość przeszkadza ci w zdobywaniu przyjaciół Ostatnio sie zastanawiałaś: co zrobić, gdy nie mam przyjaciół, ale za to kochającego partnera, któremu poświęcam zbyt wiele czasu? Tym punktem przechodzimy do osób trzecich, które potencjalnie mogłyby mieć wpływ na to, że uważasz się za osobę osamotnioną. Wina może leżeć po stronie postaci, za którą szalejesz i jest twoją drugą połówką. Brzmi dziwnie, ale taki związek może pokrzyżować niejeden plan wobec zacieśnienia relacji ze znajomymi. Nie mówimy tutaj o negowaniu miłości do takiego stopnia, żeby w ogóle zaprzestać się kimś spotykać, jednak jak każda relacja, wymagane jest dzielenie czasu na różne osoby. Tym łatwym sposobem może ci się udać nawiązać kontakty, ale zgrabnie to łączyć ze swoim związkiem, do którego jak najbardziej masz prawo. Tutaj nie ma miejsca na pytania w stylu dlaczego nie mam przyjaciół. Masz, tylko otwórz poświęceniaJesteś typem osoby, która lubi być otaczana komplementami, pochlebnymi uwagami i aplauzami. To świetnie, w końcu lubimy podnosić własną wartość za pomocą znajomych- a oni też od tego są. Gorzej robi się dopiero wtedy, kiedy wpadamy w pułapkę zasadzoną przez nasze ego i nie pozwalamy się umniejszać w żadnym wydaniu. Taki stan rzeczy ma swoją nazwę: tracenie gruntu pod nogami. Słyszałaś o czymś takim? Przez wstyd nie mam przyjaciółWstydem nie zawojujesz świata ani nie zdobędziesz dużego grona przyjaciół. Nieszkodzi, w końcu nie każdy musi być showmanem, którego znajomi zapraszają codziennie na inną imprezę. Problem pojawia się w momencie, kiedy bariera kontaktowania się z ludźmi sięga apogeum stresu albo co najmniej choroby, od której drżą ci ręce. Co warto więc zrobić, żeby zmniejszyć poczucie strachu w różnych jego odsłonach, a zyskać nowy krąg znajomych? Rozchodzi się o osoby trzecie, ale w tym przypadku, warto zacząć od siebie i naszych słabości. Naucz się pokory wobec siebie, ale przede wszystkim miłości. Konieczna jest tutaj również osoba, która mogłaby wysłuchać twoich skarg, najlepiej taka, która do tej pory pozostawała dla ciebie anonimowa. Tutaj świetnie sprowadza się instytucja psychoterapeuty, który istnieje po to, żeby moc ci uśmierzyć ból za pomocą swoich uszu. Dlatego nie lekceważ tego rozwiązania, czasami warto się przejść do certyfikowanej osoby w celu słownego do wyobcowania i typ outsidera Wstyd i strach przed otoczeniem często objawiają się w postaci naturalnej alienacji, czyli osamotnienia z premedytacją. Tak jak śpiewał wyżej przytoczony Roger Waters, warto się zastanowić nad przyczyną takiego postępowania. Bardzo często bowiem dochodzi do patowych sytuacji, kiedy jedynym pancerzem ochronnym jesteśmy sobie sami. Szkoła, studia, praca, dom. Pamiętasz te stresujące sytuacje, kiedy Kasia z 3C obgadywała cię z koleżankami w kącie korytarza, a Grzesiek, którego poznałaś w korporacji opowiada znajomym niestworzone historie z tobą w roli głównej? Życie nie jest łaskawe. Nie obwiniaj się za głupotę tych, którzy zrobili z ciebie pośmiewisko. Lepiej zacznij działać na własną rękę i zmień nie tylko nastawienie, ale i środowisko. Gdy życie nie stwarza ci aż takiego zagrożenia, jakimi są osoby fałszywe, a jednak dalej nie możesz mówić o szerokim wachlarzu znajomych, najpewniej jesteś osobą lubiącą się z samotnością. Nie jest to nic strasznego, świat jest pełno jednoosobowych wizjonerów, patrzących na świat przez swój pryzmat. Elon Musk nigdy nie mógł pokładać swoich nadziei w przyjaciołach, udało mu się natomiast zawojować świat Teslą, SpaceX, czy PayPalem. Prawdziwe bratnie dusze poznał dopiero później, znajdując się we właściwym miejscu we właściwym czasie. Od kilku lat również szczęśliwy ojciec szóstki dzieci. Co zrobić gdy tylko ja nie mam przyjaciół? Myśli teraz wiele osób na świecie i obwinia siebie o taki stan rzeczy. Pierwszy błąd! Kto powiedział, że jesteś winny? Sytuacje, o których wcześniej się rozpisywałyśmy potwierdzają regułę, że prawdopodobnie obracasz się w dziwnych kręgach. W takim przypadku najlepiej zmienić otoczenie i nie przejmować się rozmaitymi plotkami. Nie jesteś lubiana w pracy? Zmień ją! Nikt nie docenia cię w szkole? Pora na podsumowanie swoich dotychczasowych osiągnięć i niewątpliwym wybraniem lepszej. Z każdej tego typu przygody jest wyjście. Możemy cię pocieszyć swoimi doświadczeniami, że nie jesteś jedyną osobą na świecie, która jest zdezorientowana w świecie robić w wakacje jak nie mam przyjaciół?Wakacyjny czas kojarzy nam się z beztroskim lenistwem, wszechmocnie panującym słońcem oraz przyjaciółmi, z którymi wylegujemy się na brzegu Bałtyku. Jesteś jedną z tych osób, które mogą wykreślić ostatni punkt naszej letniej wyliczanki? Na pewno nie pozwoli ci na taki ruch biuro podróży Itaka, która organizuje swoje wycieczki w taki sposób, żeby zbudować nowe relacje, zupełnie od podstaw. Działa to na następującej zasadzie: zgłaszasz chęć i gotowość do wyjazdu, a rezydentka sugeruje ci dopisanie się do dwuosobowego pokoju, w którym będzie osoba tej samej płci. Szybko, sprawnie i skutecznie, bo zazwyczaj takie rozwiązania cieszą się niesłabnącym poparciem, sugerując się komentarzami na ich stronie. Nawet jeżeli nie zaprzyjaźnisz się na całe życie, wakacyjne towarzystwo masz pewne przynajmniej na tygodniowy wyjazd! Dlaczego dziecko nie ma przyjaciół?Masz dziecko w wieku szkolnym, które szkołę uznaje za jedno z najgorszych miejsc na świecie? Cały czas wypowiada jedną kwestię brzmiącą: mamo, co robić w wakacje nie mam przyjaciół. Czas przełamać tę samotnię za pomocą kilka nieszablonowych pomysłów podsuniętych przez lipcowe czy sierpniowe kolonie. Ostatnio pojawiły się w ofercie najliczniejszych biur turystycznych niesamowite oferty tematyczne, dzięki którym latorośl będzie mogła się powygłupiać w towarzystwie sobie równych osób. W grę wchodzą: żagle, obozy dla majsterkowiczów, zorganizowane pobyty wypoczynkowe w górach, zgrupowania dla przyszłych piłkarzy itd. Wystarczy wiedzieć, w jakim kierunku mniej więcej zmierza nasza mała pociecha i dostosować się do jego toku rozumowania świata, żeby zafundować mu wakacje marzeń- z dala od osamotnienia, łez i mam przyjaciół w liceum Gorzej, gdy nasza pociecha jest nieco większa i tak chętnie nie da się wysłać na górskie kolonie, które uważa za co najmniej stratę czasu. Liceum to szczególny okres pierwszych doświadczeń w różnych obszarach życia, a przez to staje się wiekiem, kiedy do głowy nastolatka przychodzą rozmaite pytania o sens życia. Żeby ułatwić mu wakacyjny żywot, a przy tym pokazać mu pierwsze kroki w świecie dorosłych, podsuń mu pomysł pracy! Od czerwca do lipca można znaleźć ciekawe propozycje w stylu pomoc na lokalnym basenie, czy sprzedawca lodów w pobliskiej lodziarni. Przy okazji takiego prostego pomysłu można przekuć licealną samotnię w dorosłą obrotność. W dodatku wykonywany zawód na pewno będzie dla niego dobrą odskocznią od prozy młodzieżowego życia. Nie mam przyjaciół w szkoleZ kolei we wrześniu warto zapisać się na pozalekcyjne aktywności, które w sposób naturalny i niewymuszony będą mogły stanowić nową bazę dla poznania ciekawych osób. Wedle zainteresowań dziecka wybierz odpowiedni dla niego kierunek działań- karate, piłka nożna, malarstwo. Widzisz, ile możliwości rozpościera się przed młodzieżą. Szkoła jest błędnie utożsamiana przez młodego człowieka z jedynym miejscem, gdzie może być sobą, a często i tak jest za to karana. Niech się wyraża na swój sposób w miejscu do tego przeznaczonym, a przy okazji pozna świetne osoby o podobnych mam o czym rozmawiać z przyjaciółką?Problemem jest bardzo częsty schemat: masz spore grono znajomych, z którymi w jakiś sposób czujesz się związana, natomiast dylematem jest tu fraza jakiś sposób. Nie jesteś pewna, na czym bazuje twoja przyjaźń, bo od kilku spotkań widać, że oddaliłaś się od znajomych na tyle, że kilometry mogłyby być liczone w tysiącach? W takich sytuacjach lepiej się nie oszukiwać i od razu przejść do konkretów- cyklicznie zmniejszać liczbę spotkań. Nie oznacza to od razu utraty kontaktów i wyrzucenie Kasi, Tomka i Celiny z fejsbukowych skłaniałybyśmy się do tego, żeby przyjaźnie ograniczyć do spotkań w formie od czasu do czasu. Można również odświeżyć sobie grono znajomych zapisując się na różne dodatkowe aktywności. Jeżeli pracujesz w korporacji, nie powinno być problemu z zapisaniem się na fakultatywny basen czy siłownię, których sporo w ofertach tzw. Karty mam przyjaciół i dobrze mi z tymTo stwierdzenie najlepiej oddaje naturę outsidera, którego miałyśmy przyjemność nakreślić wcześniej. Summa summarum to jest twoje życie i nie jesteśmy za pomocą kilku słów przymusić kogoś do dzielenia się pasją, zdaniami, radością i smutkiem z innymi osobami. Osoby źle czujące się w dużych grupach, spędach, tłumach na Openerze nie powinny iść do lekarza z pytaniem, czy ze mną jest coś nie tak?Konstrukcja człowieka opiera się o czas spędzony w swoim gronie i żaden wypisany na receptę lek tego nie zmieni. Zamiast ludźmi, możesz otaczać się zwierzętami, a do grona najbliższych znajomych zaliczyć rodziców i rodzeństwo. Kiedy ostatnio byłaś z mamą na lodach, a z tatą na łyżwach? Może to pora przypomnieć sobie beztroskie czasy dzieciństwa za pomocą wyprawy kajakowej ze starszym bratem? Przyłapujesz się czasami na takiej myśli:nie mam przyjaciół i dobrze mi z tym? Czujesz się dobrze sama ze sobą, a grono twoich fanów sprowadza się do najbliższej rodziny i ewentualnie zwierząt domowych, z którymi masz największą styczność po przyjściu z pracy? Widocznie tak ci najlepiej. Co zrobić gdy nie mam przyjaciół? Czy tylko ja nie mam przyjaciół, myślisz sobie siedząc na wygodnej kanapie i popijając w sobotni wieczór herbatkę. Przyjaciele to wielki skarb, ale nie musisz ich szukać na siłę. Stwarzaj sobie okazję, działaj na różnych płaszczyznach, gdzie wiesz, że nie będzie trudno o ciekawą duszę. Podpowiadamy, że najlepsze przyjaźnie wywiązały się z sytuacji, które nie były w żaden sposób odgórnie przez nikogo ustalane. Jedyne, na co możesz być w życiu nastawiona to ewentualne konsekwencje poniesione z tych relacji, które przez przypadek zostały tej pory widocznie takiej nie znalazłaś, ale mamy nadzieję, że niejeden raz będziesz chodzić na karaoke do tanich barów z grupką znajomych, którzy tak jak ty kochają śpiewać Africa twojego ulubionego zespołu Toto. W kupie raźniej!Dlaczego nie mam przyjaciół?- ZOBACZ ZDJĘCIA: nie mam przyjaciół? Jeden znak zapytania czyni tysiące odpowiedzi. Zastanów sie nad sobą, a potem resztą. i brunetka? Inny kolor włosów, ale myśli mogą być te same. i zwierzęta? Tak! To one darzą człowieka największą miłością! z przyjaciółmi są zawsze lepsze niż te w pojedynke. Jednak wiele biur podróży ma na to rozwiązanie! ZOBACZ TEŻ: Jestem brzydka i gruba. Jak to zmienić? Sprawdzone porady Nie mam się w co ubrać. 20 porad, które ci pomogą Filmy o kobietach sukcesu, odważnych i z klasą. 20 inspirującychźródła:zRBb.